sobota, 6 listopada 2010

,,Oczu blask,,

Twoich czarnych oczu blask
Oczarował dzisiaj mnie
Gdzieś do serca mi się wkradł
Ciągle myślę oraz śnię

Bliskość twoja i twój głos
Gdy śpiewałeś mi swą pieśń
Każdej nocy mi się śni
W każdej chwili czuję dreszcz

Masz coś w duszy,jakąś skrę
Która pali aż do dna
Masz coś w oczach ,iskry dwie
Które płoną ,wielki żar

Jakieś ciepło,uczuć moc
Wielka dobroć w duszy twej
Że od razu nie wiem jak
Już przytulić mi się chce

Dusza płonie,serce drży
Bliskość twoja ,cały ty
To jest jeden wielki żar
Płomień,ogień,wielka moc

Teraz pragnę,myślę że
Będę pragnąć cały czas
I niejeden jeszcze raz
Chcę zobaczyć oczu blask


05.11.2010 r

Mi wiele w zyciu nie trzeba.....


Mi wiele w życiu nie trzeba
Uśmiech ,serdeczność i serce
Taki kawałek nieba
W którym jest dla mnie miejsce

Mi wiele w życiu nie trzeba
Przyjaźni odrobinę
Pomoc i ciepła ręka
I troski okruszynę

Mi wiele w życiu nie trzeba
Wystarczy to że jesteś
Za tobą pójdę do nieba
Gdy tylko tego zechcesz

06.11.2010r

piątek, 5 listopada 2010

Jesieni.....


Jesieni moja złota
Podejdz do mego płota
Poszukaj mnie na polu
We mgle i liściach mokrych

I otul zimnem rosy
Do nóg się przytul bosych
Gdy rankiem wyjdę z domu
Lecz nie mów nic nikomu

We mgle mnie odnajdz rannej
W sukience przemoczonej
We włosy wpleć mi liście
I obsyp mnie ich złotem

Jesieni w pajęczynie
Kroplami pereł białych
Obejmij mnie kolorem
Ucałuj pożegnaniem

Jesieni kolorowa
Opromień swoim blaskiem
Uśmiechnij się promieniem
Pokochaj rannym brzaskiem

24.07.2010 r

Pokochałeś.....


Pokochałeś? Cóż za pech
Lekkomyślna?To nie grzech
Zwariowana? proszę pana.....
Naturalna?czy to źle

Noc jej siostrą,dzień jej bratem
Ona tańczy,pisze,śpiewa
Liście wplata se we włosy
A ty ciągle nie masz dosyć

Trudno przecież mówi się
Czy ci z ta miłością źle?
Wiem że pragniesz i że tęsknisz
Może spróbuj jej zaśpiewać

Może napisz ,albo powiedz
Spytaj serca,sam się dowiedz
Albo żyj gdzieś pośród snów
I do zobaczenia znów .....
22.08.2010 r

środa, 3 listopada 2010

,,Dotykiem.....,,


Świat bez granic rzeźbiony dotykiem
Tam gdzie wszystko jest prawie zanikiem
Gdzie od westchnień unosi się mgła
Szept nasz jeszcze w otchłani trwa

Niedomówień litania wśród serc
Pragnień zmysłów modlitwa ma
Twoich spojrzeń gorączka płonąca
Od początku do szeptu końca

Wszystko aż płonie od twoich próśb
Świat zanika i dotyk porywa
Ta modlitwa jest prawie prawdziwa
Dobrze wiemy że to tylko sen

Ale śnimy go w jakimś pragnieniu
Szeptem prawie ,do nieskończoności
Od marzenia aż do miłości
I dotykiem spragnionych serc

03.11.2010r

wtorek, 2 listopada 2010


,, Serce,,

Masz w sercu ognik gorejący
Twoje spojrzenie płonie światłem
Wyciągasz dłonie w stronę serca
I żyjesz w biegu razem z wiatrem

Dajesz nie oczekując w zamian
Pytasz choć milczy cały świat
Woda ci siostrą ,a las bratem
Tyś ciągle młody mimo lat

Twój uśmiech bywa drogowskazem
Czymś więcej niż uśmiech człowieka
Znajdujesz często na swojej drodze
Kogoś kto na ten uśmiech czeka

Czasem choć los ci mówi ,,nie!,,
Bierzesz i mówisz ,,tego chcę!,,
Oddając w zamian serce całe
Choć przecież ono takie małe.

02.11.2010r.